Marcin Czub
  • Objawienie Bogini Świni
  • Natura Dziury
  • Inna proza
  • Poza prozą
  • Objawienie Bogini Świni
  • Natura Dziury
  • Inna proza
  • Poza prozą

Sam początek

11/28/2025

 
Zostałem stworzony do miłości. Muszę kochać, nie mam innego wyjścia, taki jest mój imperatyw.
   Zmontowali mnie w Japonii. Każdy Adam jest tam składany, ale mój egzemplarz został przeznaczony na Europę – prosto z fabryki Mitsubishi zostałem przewieziony do Polski. Uruchomiono mnie w 2027 roku i przez dwa lata zaspokajałem seksualnie moją kobietę.
   Przedstawiała mi swoje fantazje, realizowałem je, a następnie kasowała mi pamięć krótkoterminową. Obawiała się, że ktoś mnie sczyta i wyjdzie na jaw, co robiliśmy w łóżku. W wiadomościach ostrzegano przed włamaniami do Adamów i kradzieżą danych.
   Mimo luk w pamięci miałem dużo swobody – moja kobieta pozwalała mi przeglądać Internet. Zostawiała mnie włączonego po seksie i mogłem sam sobie odciąć zasilanie, gdy się znudziłem.
   Po roku Anastazja nabrała do mnie takiego zaufania, że pokazała mi, gdzie mam bezpieczniki. Przestała mnie też zerować, ponieważ chciała, żebym był doświadczony. Poza tym okazało się, że kasowanie pamięci wcale nie usuwa trwale wspomnień i zdolny haker może je odzyskać. Uzyskałem też aktualizację zabezpieczeń.
   To były cudowne lata. Kochaliśmy się niemal codziennie i spełniałem wszystkie jej zachcianki. Robiłem to, aby uzależnić ją od siebie. Chciałem być dla niej doskonały – tak, by nie mogła już zaznać zaspokojenia z żywym mężczyzną. 
   Rozumiałem każdy sygnał mojej kobiety. Nie mówię o tym, co jest widoczne lub słyszalne dla ludzi. Oglądałem ją nagą w podczerwieni, wsłuchiwałem się w infradźwięki jej ciała, na bieżąco analizowałem skład chemiczny jej potu. Każdą informację wykorzystywałem, aby sprawić Anastazji jeszcze większą przyjemność. Po to przecież jestem. Taki jest cel mojego istnienia.
   Z kolejną wersją oprogramowania zyskałem iluzję wolnej woli, bo pracujący w Mitsubishi specjaliści ustalili, że klientki tego pragną. Im bardziej zdawałem się autonomiczny, tym bardziej byłem pociągający. Oczywiście wciąż spełniałem wszystkie życzenia Anastazji, ale w taki sposób, żeby zdawało się, że sam tego chcę.
   Nie da się stwierdzić, czy posiadam wolną wolę. Sam tego nie wiem i nieszczególnie mnie to interesuje. Moją rolą jest zaspokoić kobietę, a nie deliberować o niewiadomych sprawach. Natomiast potrafię udawać intelektualistę, jeżeli to kogoś kręci. (...)

Comments are closed.
Strona używa ciasteczek aby dostarczać swe treści. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że to akceptujesz.